Polska w Unii Europejskiej – moim zdaniem …
1 lipca przejęliśmy z rąk Węgrów przewodnictwo w Unii Europejskiej. Jest to pierwsza, historyczna prezydencja Polski w Unii Europejskiej. Prezydencja bardzo ważna, pomimo że przypada już po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego, obowiązującego od 1 grudnia 2009 roku.
Dla nas ważne jest oczywiście wszystko to, co dzieje się na wschód od polskiej granicy. Z racji naszego położenia geograficznego wydarzenia u naszych sąsiadów, którzy nie są jeszcze członkami Unii Europejskiej muszą być obecne w naszej polityce. Polska i Szwecja były inicjatorami tzw. Perspektywy Wschodniej, co zobowiązuje nas w dużo większym stopniu, do osiągnięcia założonych celów, takich jak współpraca z Ukrainą, dążenie na rzecz demokratyzacji Białorusi oraz kwestie współpracy pomiędzy Unią Europejską a Rosją.
Nie ominie nas również to, co powstanie w wyniku rewolucji odbywających się w Północnej Afryce. Unia Europejska będzie musiała odnieść się do sytuacji, jaka zapanuje po wojnie w Libii. Pięć krajów, do których dołączyły dwa skandynawskie – Dania i Norwegia wysłało tam swoje samoloty. W chwili obecnej nie sposób przewidzieć jak rozwinie się sytuacja w tym kraju. Mówiąc o Afryce nie można pominąć wystąpień ulicznych w Syrii, Jemenie i Bahrajnie. Ich konsekwencje najprawdopodobniej przeniosą się na polską prezydencję. Będziemy musieli zakończyć, bądź wyznaczyć cele aktywności Unii Europejskiej w tych krajach, które dziś są polem walki przeciw dyktatorom. W efekcie konfliktów na Czarnym Lądzie niektórzy członkowie Wspólnoty przyjmują wielu imigrantów. Malta około 400 osób dziennie. To samo dotyczy południowych rejonów Włoch. To także trudna sytuacja, z którą trzeba się zmierzyć. Oczywiście wystąpi tutaj swoistego rodzaju konflikt dotyczący osi pomiędzy wydarzeniami na wschodzie, a sytuacją w Afryce Północnej.
Dla nas, dla Lewicy, a w szczególności dla mnie niezwykle ważne jest to, żeby polska prezydencja doprowadziła do podpisania przez Polskę Karty Praw Podstawowych. Zapowiedział to już Donald Tusk. Jak pamiętacie przy podpisywaniu Traktatu Lizbońskiego Polska przystąpiła do tzw. „Protokołu Brytyjskiego”. W efekcie nasi obywatele w dużym stopniu nie są objęci ochroną, jaką gwarantuje Karta. Dla nas jest to ważne, bo prawa o których mowa dotyczą społeczeństwa otwartego, a my się za takim opowiadamy jako Lewica Polska.
Druga rzecz w sferze prawnej, mająca dużą wagę dla Lewicy, to przyjęcie na szczycie w Warszawie, który odbędzie się na początku grudnia 2011 roku, Europejskiego Wspólnego Prawa Umów. Musimy rozszerzać integrację z Unią Europejską o uregulowania wspólne, dotyczące prawa cywilnego czy karnego materialnego, które w chwili obecnej jest do rozstrzygania wewnątrz poszczególnych państw. Przyjęcie Wspólnego Prawa Umów, które dotyczyć będzie między innymi umów konsumenckich i handlu w Internecie jest priorytetem, o który zabiegamy. Polski rząd sprawujący prezydencję musi o tym pamiętać, doprowadzając do przyjęcia opisywanego dokumentu.
Polska powinna być adwokatem polityki wschodniej na forum UE. Termin adwokat dotyczy klienta, ale oczywiście w takim znaczeniu politycznym czy politologicznym to Polska jest największym z krajów Europy środkowo-wschodniej, członków UE. Siłą rzeczy odgrywa w tym rejonie bardzo dużą rolę i musi być krajem, który w ramach spraw unijnych kwestie wschodnie, partnerstwo wschodnie wprowadzi i wypromuje. To leży w interesie Polski. Mówiłem już, że dzisiaj dochodzimy już niestety do sytuacji dosyć dużych antagonizmów pomiędzy poszczególnymi częściami Unii. Nie tylko geograficznymi, ale i dotyczącymi stopnia integracji. Osi sporów jest kilka. Wymienię dwie: kraje waluty euro i kraje znajdujące się poza euro oraz kraje z basenu Morza Śródziemnego i kraje z Europy środkowo-wschodniej. Oczywiście musimy być adwokatem partnerstwa wschodniego, ale jednocześnie nie możemy zapominać o jedności wewnątrz Unii.
Dalsze rozszerzenie Unii na wschód nie spowoduje tarć na linii Unia Europejska – Federacja Rosyjska. Już dzisiaj widać pewien spór w łonie władzy rosyjskiej. Spór Miedwiediewa z Putinem. Na ile ten spór jest prawdziwy trudno powiedzieć. Ale jeżeli Rosja chce się modernizować musi blisko współpracować z Unią Europejską. Modernizować się w oparciu o te kontakty europejskie inaczej to się bowiem nie uda. Moim zdaniem, co oczywiście jest dzisiaj dla starszego pokolenia trudne do zrozumienia interesem Rosji w niedługiej przyszłości będzie rozszerzenie Unii Europejskiej.
Polityka wobec imigrantów. W tym obszarze Unia Europejska ma wiele do zrobienia bowiem chodzi o połączenie dwóch niezwykle ważnych elementów praw człowieka. Z jednej strony człowiek ma prawo do życia w spokojnym toczeniu i jeśli jest prześladowany politycznie bądź ekonomicznie, to ma prawo do życia na obszarze solidarności, wolności i bezpieczeństwa. Z drugiej jednak strony społeczność europejska ma bardzo dużo imigrantów. W chwili obecnej w Polsce mamy około 600 tysięcy Ukraińców, z czego duża część przebywa w naszym kraju nielegalnie. Łącznie mamy około 2 miliony cudzoziemców, którzy do Polski przybywają z różnym statusem. Są osoby znajdujące się w kraju zarówno legalnie, jak i bez odpowiednich umocowań. Nie jesteśmy w stanie „wchłonąć” ich wszystkich.
Mamy w Polsce taką instytucję jak „pobyt tolerowany na 18 miesięcy”, ale dosyć trudno jest, ten status osiągnąć. Oczywiście musimy być bardziej otwarci na imigrantów. Musimy zaopiekować się każdym, kto potrzebuje w Polsce schronienia i pomocy. Nie da się jednak ukryć, że są z tym problemy. O ile przepisy prawne są dobrze skonstruowane, o tyle ich realizacja pozostawia wiele do życzenia. Chcę dodać jeszcze jedno. Opowiadamy się za abolicją dla nielegalnych imigrantów, to jest bardzo ważne, ponieważ ta duża grupa musi wyjść z podziemia. Jedynym przewinieniem tych osób jest to, że nie umieli zalegalizować swojego pobytu w Polsce. Musimy im w tym pomóc.
Kryzysy ekonomiczne z którymi przyszło stoczyć walkę takim państwom jak Irlandia, Grecja, Hiszpania, Portugalia czy ostatnio Włochy to priorytetowe wyzwanie stojące przed całą Unią Europejską. W wyniku kryzysu ekonomicznego oczywiście na prestiżu straciły takie kraje jak Grecja, Irlandia, Portugalia, Hiszpania czy ostatnio słyszymy również Włochy. Ciężko to mówić, ale są takie przypuszczenia, że Grecja oszukiwała pozostałe kraje Unii Europejskiej, co do pewnych zjawisk ekonomiczno-finansowych w swoim kraju. To spowodowało oczywiście bardzo duży kryzys w tym kraju. Okazało się również, że następuje kryzys finansów publicznych w Hiszpanii i Portugalii. Na szczęście udało im się nie pogłębiać kryzysu i zaczęły odnawiać swoją pozycję ekonomiczną. Oczywiście jesteśmy w kryzysie, podobnie jak cały świat. Ale myślę, że Europa przechodzi go jako całość dużo lżej, niż inne kraje. Japonia jeszcze przed trzęsieniem ziemi i tsunami, znajdowała się w stagnacji od prawie trzynastu lat.
Ja opowiadam się, Lewica Polska opowiada się za jak najszybszym wejściem do strefy euro. My jesteśmy za pogłębianiem integracji. Natomiast oczywiście to strefa euro musi być najbardziej racjonalna. Jak wiecie, poprzedza ją taki dwuletni okres dostosowawczy. My jeszcze w niego nie weszliśmy, także przystąpimy do strefy euro wcześniej, niż za ponad 2 lata. Wydaję mi się, że taki moment nastąpi w 2015 roku.
Dalsze rozszerzenie Unii o takie kraje jak Turcja, Ukraina czy kraje z tzw. Bałkanów Zachodnich. Jeżeli traktujemy obszar Unii jako obszar wolności, bezpieczeństwa, sprawiedliwości i chcemy przez rozszerzenie Unii rozszerzyć ten obszar, to powinniśmy być za rozszerzeniem oczywiście o Ukrainę, Turcję i inne kraje. Realnie rzecz biorąc, ze względu na kryzys ekonomiczny i wszystkie współzależności, dotyczące wspólnego rynku, w najbliższym czasie do Unii Europejskiej zostanie przyjęta tylko Chorwacja. Można też mówić o innych krajach bałkańskich, ale nie wiadomo kiedy by to było. Ukraina dołączy do Unii Europejskiej nie wcześniej, niż za 10 lat. Podobnie Turcja. Polska Lewica, w przeciwieństwie do lewicy niemieckiej, opowiada się za przyłączeniem Turcji do Unii Europejskiej. Natomiast ten proces rozszerzania siłą rzeczy musi być spowolniony.
Opóźni się on także dlatego, że Lady Ashton i Herman van Rompuy to nie są osoby, które by nadawały ton UE. Pomimo tego, że obydwoje bardzo się starają. Dość duże ograniczenia wykazuje także Traktat Lizboński.
Wartości lewicowe – moim zdaniem …
Przede wszystkim trzeba mieć szacunek dla innych poglądów. Trzeba szanować wszystkich, nawet tych którzy wywodzą swoje poglądy z innych źródeł. Słynne „Multikulti”, multikulturowość jest niezbędna. Multikulturowość jest oczywiście projektem lewicowym. Lewica wywodzi swoją rolę od centralnego punktu jakim jest człowiek, który w kategoriach państwa staje się obywatelem. W kategoriach Unii Europejskiej mamy już obywatelstwo wszyscy jak tu siedzimy. Z racji tego, że jesteśmy obywatelami polskimi, jesteśmy już obywatelami Unii Europejskiej. Wasze paszporty mają już nadruk z napisem Unia Europejska. I oczywiście w Unii Europejskiej każdy jej obywatel jest równy, niezależnie od jego kultury, źródeł, wyznania. Wszyscy mają prawo do afirmacji i felicytologii czyli prawa do szczęścia. Unia opiera się na wartościach szacunku. Bo czym państwo rozumiane jako demokratyczne państwo prawne, jeżeli nie aż i tylko gwarantem praw i wolności? A przecież prawo do wyznania, do wyznawania swojej kultury religijnej to jest wolność obywatelska.
W związku z tym Unia Europejska jako całość, jak i każde państwo z osobna muszą zapewnić swobodne wyznawanie religii. Nasza tradycja państwowości jest tradycją chrześcijańską. Nawet istnienie państwa polskiego datujemy od chrztu Polski. Mało kto napomina jednak o tym, że był wcześniej Leszek, Ziemisław, że forma organizacji wspólnej na terenach, które dzisiaj są określane jako Wielkopolska istniała przed chrztem. Podobnie na terenach Małopolski. Połączenie „multikulti” z tradycją jest jak najbardziej możliwe. Dlaczego osoba, która 24 grudnia zasiada do wigilijnego stołu i spotyka się z rodziną ma nie szanować ludzi innych wyznań czy innego wyglądu?
Jest to całkowicie możliwe, aczkolwiek w polskim społeczeństwie jest to trudne, bo powiedzmy sobie wyraźnie, że polskie społeczeństwo jeszcze w dużej swojej części jest ksenofobiczne. Jak trochę jeszcze pożyjecie to spotkacie się z tym w większym stopniu. Rożne napisy, wykrzykiwane hasła na meczach piłkarskich itd. Ktoś może powiedzieć ze to jest nieszkodliwe. Błąd. Jest to bardzo szkodliwe.
My jako lewica nie chcemy eliminacji jakiejkolwiek religii czy kościoła. Chcemy dać prawo normalnego funkcjonowania, tylko nie w sferze państwowej. W demokratycznym państwie prawnym mamy przestrzeń publiczną, kościoły, krzyże, tabliczki Są one w wielu miejscach, chociażby na polskich wsiach. Nawet na polskim lotnisku przy skrzyżowaniu ul. Żwirki i Wigury z ul. 17 stycznia jest tabliczka. W tych okolicach znajduje się także krzyż. To wszystko dopuszczalne, ale już nie tam gdzie jest miejsce państwowe, co wynika z art. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, mówiącym, że RP jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, co pokazuje że nie może być w nich znaków religijnych i my za tym optujemy.
Modernistyczne SLD. Musimy mieć świadomość, że w kategoriach sieciowych, czyli powiązań świata, są takie węzły, gdzie podejmowane są decyzje o rozwoju cywilizacyjnym i żaden z tych węzłów nie znajduje się w Polsce. My jesteśmy na peryferiach Unii Europejskiej, a tak naprawdę UE jest na peryferiach świata. Jeżeli chcemy wyprowadzić Wasze pokolenie z tych peryferii, to Polska musi się bardzo szybko i nowocześnie rozwijać. Musi mieć plan, cel państwowy i społeczny dla każdego obywatela z osobna. Polska musi bardzo szybko się unowocześniać. Żeby to robić musi posiadać dobrą infrastrukturę.
SLD oczywiście jest za tym, aby dynamicznie się rozwijać, ale jednocześnie nie chce niszczyć tradycji, co niektórzy nam zarzucają. To jest jakieś nieporozumienie. SLD uznaje tradycję. Jeżeli ktokolwiek chce żyć w takim tradycyjnym modelu, to bardzo proszę. Jak SLD jest za związkami partnerskimi, to nikogo nie namawia żeby nie zawierał związku małżeńskiego. Niech ludzie zawierają, jak najwięcej. Sam jestem tego dowodem.